Zrzut ekranu 2020-05-29 o 16.13.08

Doktryna szoku

 „Doktryna szoku” Naomi Klein powinna stać się lekturą obowiązkową dla licealistów. Dlaczego? Bo to przepis na wprowadzenie rządów autorytarnych i zbicia majątku na kryzysie. To przepis jak krok po kroku pozbawić ludzi wolności i praw socjalnych, np. praw pracowniczych, prawa do bezpłatnej ochrony zdrowia, emerytury, czy edukacji. To przepis na to, aby bogaci byli jeszcze bogatsi, biedni zarabiali jeszcze mniej, a politycy się uwłaszczyli. 

A oto ten przepis: 

  1. Szok wywołany jakimś wstrząsem 

Ten moment jest najbardziej wyczekiwany przez rządy autorytarne. Sami próbują wprowadzić społeczeństwo w stan szoku (co robił PiS przez 4 lata rządów), ale faktycznie z utęsknieniem czekają na kryzys wywołany np. katastrofą naturalną, atakiem terrorystycznym, itp. Jeśli taki moment nastąpi, błyskawicznie go wykorzystują, aby przejść do kolejnego kroku. 

  1. Zmiany ekonomiczne – aby bogaci byli jeszcze bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi

W tym etapie znajduje się m.in.:

  • Zmniejszanie praw pracowniczych, np. możliwość zwalniania, obniżanie pensji, wydłużanie czasu pracy, obcinanie dodatków np. z funduszu socjalnego 
  • Przerzucanie kosztów walki z kryzysem na pracowników i równoczesne dotowanie instytucji finansowych 
  • Rezygnacja z państwowych usług lub zmniejszanie ich znaczenia, np. państwowej ochrony zdrowia, czy edukacji (w poprzedniej tarczy znalazły się przepisy o możliwości prywatyzacji szpitali i ta ustawa już weszła w życie – tylko czekać, aż ktoś to w końcu wykorzysta)
  • Uwłaszczanie polityków np. poprzez poluzowanie prawa o przetargach publicznych (to już się dzieje, czego przykładem jest biznes rodziny Szumowskich). 
  1. Zastraszanie niepokornych 

Ostatnim etapem jest zastraszanie niepokornych, ponieważ w każdym społeczeństwie jest pewien procent ludzi, którzy walczą z reżimem. Z wielkim niepokojem obserwuję, że ostatnio etap zastraszania stał się faktem. Przykładem jest nękanie protestujących przez policję, nakładanie horrendalnych kar pieniężnych, a w ostatniej tarczy znalazły się zapisy o możliwości ograniczenia kontaktu między adwokatem a klientem w trakcie spraw zdalnych, czy też karanie aresztem (nie naganą, pracą społeczną ale aresztem!!) uczniów za używanie obelżywych słów lub obrazów w trakcie zdalnej lekcji. 

Dlaczego o tym piszę? Bo tylko dzięki pełnemu obrazowi aktualnej sytuacji, my jako społeczeństwo, możemy obronić się przed zakusami autorytarnej władzy. I nie przesadzam tu w użyciu słowa „autorytarny” – doktryna szoku właśnie jest wdrażana w Polsce, a celem jest autorytarna władza i bogacenie się wąskiej grupy ludzi kosztem większości społeczeństwa. To dzieje się stopniowo, dlatego tak trudno jest dostrzec w tym procesie pełen plan. 

To jednak, że ten proces postępuje, nie znaczy, że jesteśmy na niego skazani. Rozumiejąc mechanizm przykręcania śruby obywatelom możemy stawiać opór, przekonywać innych i podejmować lepsze jednostkowe decyzje. Przykładem są choćby działania policjantów, którzy mogą, ale nie muszą dręczyć obywateli. Przykładem są dziennikarze, którzy mogą, ale nie muszą być stronniczy. Przykładem są nauczyciele, którzy mogą wpajać uczniom wartości demokracji. Każdy z nas ma wybór, a nasze pojedyncze działania składają się na opór całego społeczeństwa. Nas jest więcej.

Anita Sowińska

udostępnij post

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email